Rozpoczynam tu cykl felietonów (to takie nieco dłuższe wpisy ;) ) o życiu godnym, nie rozrzutnym, bez marnotrawstwa, ale też bez nadmiernych oszczędności czyli skąpstwa.

Temat to skromny, więc i forma dość surowa. Warto jednak zapoznać się z opisywanymi koncepcjami. Zapraszam :)

Pisząc o oszczędzaniu, zamierzam się podpisywać: Skner.

To staropolskie słowo występuje w naszym języku od dawna. Aleksander Brueckner pisze:

sknera, skner – skąpiec; sknerstwo; ‚e’ wymienne z ‚y'; pień także i ‚kn-‚: knysać i knesać - rozrzucać; knerać - słabować.

Rosjanie używają tu słowa skriaga, które (wbrew opinii Bruecknera) zapewne ma wspólny źródłosłów z naszym sknerą. Co ciekawe, etymologia rosyjska wywodzi je od rzeczownika ‚skra‚ oznaczającego w staroruskim kamień i krzemień. Uważają, że człowiek skąpy miał charakter twardy jak kamień…

Po angielsku sknera to skinflint. Jako że flint oznacza krzemień, zaś skin – skórę, słowo to pierwotnie oznaczało człowieka, który – krzesząc ogień – tak oszczędzał krzesiwo, iż z krzemienia niewiele zostawało, ot, na grubość skóry.

Niemcy określają sknerę słowem Knicker, Knaufer
:)

© 2015 Finanse osobiste - jak oszczędzać? Suffusion theme by Sayontan Sinha